Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
28 postów 322 komentarze

Katastrofy z winy człowieka - historia pisana

ForensicTools - Smoleńsk : Katyń : Russia : Polska

Marta Kaczyńska: Nie mogę pogodzić się ze śmiercią rodziców...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

- Upłynęło już ponad półtora roku od ich tragicznej śmierci, ale wciąż nie mogę przywyknąć do ich odejścia - wyznaje Marta Kaczyńska (31 l.) w wywiadzie internetowemu serwisowi "W sieci opinii".

 Wspominała w nim nieżyjących rodziców, prezydencką parę Marię (†67 l.) i Lecha Kaczyńskich (†61 l.). - Byli bardzo kochającą się parą przyjaciół. Mama i tata, mimo wielu obowiązków, zawsze byli gotowi mnie wysłuchać. Kochali moje córeczki i w wolnych chwilach starali się poświęcać im jak najwięcej czasu - opowiada. Jak wspomina, Lech Kaczyński miał fenomenalną pamięć. - W wolnych chwilach lubił czytać i słuchać muzyki. Niesłychanie barwnie opowiadał. Miał ogromne poczucie humoru - tak jak i mama - mówi. Pasją Marii Kaczyńskiej była muzyka klasyczna. - Od dziecka grała na fortepianie. Interesowała się sztuką i umiała dostrzegać piękno. Była też niepoprawną optymistką i nawet w najtrudniejszych chwilach wierzyła - zarażając tym innych - w pozytywne zakończenie - wyznaje Marta Kaczyńska.

--

Marta Kaczyńska (31 l.) pięknie podtrzymuje pamięć zmarłych tragicznie rodziców. W środę pojawiła się na jubileuszowym spektaklu znakomitej Barbary Krafftówny (82 l.). Pięć lat temu podczas poprzedniego jubileuszu jej mama Maria Kaczyńska (+ 67 l.) była specjalnym gościem energicznej Honoraty z "Czterech pancernych i psa"
.

Marta Kaczyńska ostatnio rzadziej pojawia się w stolicy, częściej możemy spotkać tu jej męża Marcina Dubienieckiego (31 l.). Tym razem córka zmarłej tragicznie pary prezydenckiej pojawiła się w warszawskim Teatrze Dramatycznym na wieczorze jubileuszowym 65-lecia pracy artystycznej Barbary Krafftówny. 

Marta Kaczyńska ubrana szykownie, ale zarazem bardzo skromnie nie była jednak w towarzystwie męża. Obok niej był Jan Maria Tomaszewski, brat cioteczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Marta, jak inne damy tego wieczoru, miała kwiaty dla jubilatki - niezapomnianej wykonawczyni "Przeklnę cię" z Kabaretu Starszych Panów. Obecność córki prezydenta w teatrze nie była przypadkowa. Po części miała związek z pamięcią o mamie, bowiem 5 lat temu Barbara Krafftówna świętowała 60-lecie pracy na scenie oklaskiwana przez Marię Kaczyńską (+ 67 l.). 

Aktorka wystąpiła wówczas w Teatrze Muzycznym w Gdyni w monodramie "Błękitny diabeł" o ostatnich latach życia Marleny Dietrich. Została wtedy odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. To nie było sztampowe wręczenie medalu. Order przypięła na piersi Krafftówny małżonka prezydenta, Maria Kaczyńska.

---

Marta Kaczyńska odwiedziła grób rodziców, przyniosła laurke dla dziadka Leszka

To były wzruszające chwile... W dniu 61. urodzin tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przy jego grobie na Wawelu modliła się córka Marta Kaczyńska (30 l.). Dotarła tam po wielogodzinnej podróży pociągiem z Trójmiasta. Na sarkofagu Prezydenckiej Pary zostawiła laurkę od swoich córeczek z wielkim czerwonym serduszkiem i napisem "Dla Dziadka Leszka"

Godz. 14.15. Marta Kaczyńska wsiada do pociągu relacji Gdynia - Kraków. Skupiona i zamyślona, w przedziale sięga po książkę o swoim zmarłym tacie, napisaną przez publicystę Piotra Semkę już po smoleńskiej katastrofie. Gdyby nie 10 kwietnia, wysiadłaby na stacji w Warszawie albo w ogóle nie wsiadała do pociągu... - Najczęściej z okazji urodzin prezydenta spotykaliśmy się w ośrodku na Helu albo w Pałacu Prezydenckim. Wieczorem było przyjęcie urodzinowe w najbliższym, rodzinnym gronie. To było święto prezydenta - wspomina w rozmowie z "Super Expressem" Marcin Dubieniecki, mąż Marty.

W piątkowy poranek Marta jest już przy grobie rodziców. W skupieniu modli się ponad godzinę. Zostawia wiązankę kwiatów i laurkę od wnuczek prezydenta. Wymalowany jest na niej domek, serce i gwiazdy oraz napis: "Dla Dziadka Leszka". - Narysowała ją w środę Ewa (7 l.). Martynka (3 l.) trochę ją wspomagała. Prezydent uwielbiał dostawać od wnuczek takie prezenty... - opowiada Dubieniecki.To kolejna wizyta Marty Kaczyńskiej na grobie rodziców. Za każdym razem jest to dla niej bolesne przeżycie. - Nic nie zmieniała w gabinecie swojego taty w Pałacu Prezydenckim. Rzeczy w jego pokojach stały tak jak stoją - mówi nam jeden z prezydenckich urzędników. A zobacz kogo Ty wybrałeś do parlamentu:Palikot o odszkodowaniu dla Marty Kaczyńskiej: Trzeba wstydu nie mieć

Córka tragicznie zmarłej prezydenckiej pary odebrała już 3 miliony odszkodowania za śmierć Lech i Marii Kaczyńskich. Fortuna jaka wpłynęła na konto Marty Kaczyńskiej oburza posła PO, Janusza Palikota. Polityk mówi wprost „trzeba wstydu nie mieć, żeby zrobić coś takiego”. Według skandalisty z PO powinna oddać pieniądze inny ofiarom katastrofy. 

szkoda ze mamusia nie urodziła na wiaderko z kwasem solnym - Palikot uciekł z podpalającego stogu?

W dzisiejszym „Super Expressie” napisaliśmy, że jedyna córka pierwszej pary otrzymała już od firmy ubezpieczeniowej pokaźną rekompensatę za śmierć rodziców. Co prawda żadne pieniądze nie są w stanie ukoić bólu po stracie rodziców, ale z taką fortuną Marta Kaczyńska będzie mogła zrealizować na własny koszt marzenia o uczczeniu pamięci rodziców w wyjątkowy sposób. Pomnik, założenie fundacji? Z taką gotówką ograniczenia finansowe nie wchodzą w grę.

Przeczytaj koniecznie: Marta Kaczyńska odebrała 3 miliony za śmierć rodziców

Nagłośniona przez „SE” wieść o odebraniu 3 milionów odszkodowania rozeszła się lotem błyskawicy. Dotarła także do posła PO, Janusza Palikota. Największy skandalista wśród parlamentarzystów zareagował tak jak można się było tego spodziewać.

- Trzeba wstydu nie mieć, żeby zrobić coś takiego. Po co były te wszystkie smutne miny w trakcie żałoby. Ona powinna oddać teraz te pieniądze innym ofiarom katastrofy. To byłoby jedyne dobre wyjście z tej sytuacji – ocenił Palikot w fakt.pl.

Polityk oburza się też na samą, bardzo wysoką kwotę ubezpieczenia Lecha i Marii Kaczyńskich. Prezydent był ubezpieczony na 3 mln zł, a jego żona na 1 mln zł.

- Premier jest ubezpieczony na 50 tys. zł. Marszałek Sejmu na 50 tys. zł. A tu mamy przykład rażąco wysokiego ubezpieczenia. Zupełnie niestandardowego. Nie wynikającego z żadnych procedur – wylicza poseł PO.


Palikot jest tym bardziej oburzony, bo sumy wypłacane wdowom po żołnierzach, którzy zostali zabici walcząc w Afganistanie nie przekraczają 200 tysięcy złotych.

(źródło: SE )

Ratujcie księzniczkę bo na Króla już za późno:

Prices the Martha Kaczynsky

ForensicTools

KOMENTARZE

  • Szkoda znaczka do Palikota bo to 'Pies', a nie człowiek, wystarczy kopnąć w zadek suchy...
    ====================================================
    Andrej Kamiszynow - Moscow
  • @ForensicTools
    Zmarnował Pan temat - ze smutkiem konstatuję
    Notka zapowiadał się interesująco ale niestety zepsuł Pan ją sensacyjnymi cytatami z prosto z bagna i przywołaniem człowieka niegodnego by go wspominać obok Pani Marty Kaczyńskiej i jej Śp. Rodziców.

    Dlatego wpis oceniam na 1*.
  • @raven59
    spokojnie ten drugi to 'Pies' poważnie, żywi się ochłapami z ręki Marty jak widać wyżywienie mu służy - Dobra Pani
  • @ForensicTools
    Teraz to Pan karmi tego "psa", Pana ochłapami...
  • @raven59
    Za Palikotem stoją te same służby co stały za śp .Andrzejem Lepperem.
    Poseł Palikot bat na siebie kręci. Powolutku ale stale kręci się bat na niego.
  • @raven59
    mądra odpowiedź, z poszanowaniem, p.s. obawiałem się wstawki 'psa' wśród ludzi, no i wyszło. Jednak ludzie uwielbiają zwierzęta, a ludzi boją się bo potrafią ugryźć niesmacznie? - Całkowita trafna odpowiedź.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY